Problem paznokci: patriarchat i pandemie

Gdy jedynym narzędziem pod ręką jest młotek, wszystkie problemy wyglądają jak gwoździe.

Wprowadzenie redaktora

Ponieważ edukacja pokojowa stoi przed trzecim egzystencjalnym zagrożeniem dla naszej planety, widzimy potrzebę przypomnienia sobie zasadniczego znaczenia myślenia holistycznego, ekologicznego oraz w kategoriach wzajemnych relacji między narodami Ziemi oraz między tymi narodami a Ziemią, którą dzielą. Przypominamy sobie, jak ważna jest świadomość nie tylko tego, co myślimy, ale także tego, jak myślimy i koncepcyjnych narzędzi, którymi myślimy. Zastanawiając się nad integralnymi związkami między wojną a potencjałem nuklearnej zagłady, kryzysem klimatycznym, a teraz obecnymi i prawdopodobnymi przyszłymi pandemiami, musimy czerpać ze wszystkiego, czego nauczyliśmy się o edukacji na rzecz transformacji. Teraz musimy wyczarować nowe wnioski, które są wymagane, ponieważ stajemy się bardziej świadomi rozmiarów i możliwości pandemii. Jak często sobie przypominamy, ludzie wciąż zamieszkują tę planetę, planeta nie musi umrzeć, a wojny się skończyły. Odnajdujemy nadzieję w naszej zdolności uczenia się, która umożliwiła przetrwanie.

W tym artykule, Betty Reardon wzywa nas do podjęcia tego nowego wyzwania edukacyjnego poprzez ocenę języka i obrazów, za pomocą których myślimy o świecie i formułowanie strategii jego zmiany, tak aby wojny mogły się skończyć, pandemie być powstrzymane, a my i nasze planeta może nadal żyć. Wierzymy, że ta wspólnota edukacji pokojowej może sprostać wyzwaniu; podobnie jak ci, których wiadomości znajdziesz w towarzyszących postach, zbieżne z przesłaniem Betty. W przekonaniu, że nasi czytelnicy podzielają to przekonanie, proponujemy to wyzwanie edukacyjne.

.

By Betty Reardon

Artykuł na pierwszej stronie w niedzielnym New York Times na temat reakcji amerykańskiego prezydenta na katastrofę w koronie stwierdzał:

Tak więc pan Trump, w swoim niedawnym opisie wojny, którą można wygrać z „wrogiem zagranicznym”, poszukuje znanej mu dynamiki, uosabiając wirusa jako przeciwnika do pokonania, przedstawiając go jako rodzaj kryzysu, który wie, jak sobie radzić. „Próbuje doprowadzić do sytuacji, w której wygrana jest przegrana” – powiedziała. (Gwenda Blair, biograf Trumpa) „Tak widzi świat – zwycięzców, jego i wszystkich przegranych. Próbuje zmienić koronawirusa w przegranego, a siebie w zwycięzcę”. (Przyzwyczajony do stawiania czoła wyzwaniom z rozmachem i siłą, Trump mierzy się z kryzysem, jakiego jeszcze nie było – NY Times, 21 marca 2020 r.)

To, co ona i inni obserwatorzy mogli również zauważyć, to to, że wyznaczanie siebie na przywódcę wojennego również zakłada płaszcz bohatera, kolejną cechę systemu wojennego, która otwiera drzwi do autorytarnych ekscesów, podobnie jak katastrofalne kryzysy w historii. To jest droga patriarchatu, instytucji, która dała początek systemowi wojennemu, aby zapewnić jego przetrwanie, zarażając ludzką psychikę tak głęboko, jak nasze przyzwyczajenia, relacje i najbardziej destrukcyjnie nasz sposób myślenia. POTUS nie jest jedynym wśród nas, który widzi ludzką rodzinę podzieloną na zwycięzców i przegranych; nie jest pierwszym liderem, który określił wyzwanie lub problem jako „wroga”, powołując się na żadne chwyty w konkursie. Większość z nas ma pewien stopień patriarchalnego światopoglądu na temat społecznej bifurkacji i ludzkiej nierówności czającej się w naszej świadomości. To może być czas, kiedy jesteśmy oddzieleni od „normalnych” codziennych wydatków naszych dni na tej kruchej planecie, kiedy możemy zakopać się we własnych głowach, aby zobaczyć, jak myślimy o wyzwaniach i walce. Poświęćmy trochę tego czasu na zastanowienie się nad alternatywami dla koncepcji i metafor śmiertelnego konfliktu i triumfalizmu, które przenikają myślenie i planowanie, z jakimi mierzymy się z tym i innymi poważnymi zagrożeniami dla ludzkiego dobrobytu i przetrwania.

Od dawna mierzymy się z egzystencjalnymi zagrożeniami związanymi ze zmianą klimatu i przepaścią nuklearną. I nawet teraz, gdy wszystkie zasoby i energia są pilnie potrzebne w walce z COVID-19, nadal toczą się marnotrawne wojny skierowane na śmierć, co skłania Sekretarza Generalnego ONZ do zawieszenia broni (zob. Wiadomości ONZ – COVID-19: szef ONZ wzywa do globalnego zawieszenia broni, aby skupić się na „prawdziwej walce naszego życia”, 23 marca 2020 r.).

Teraz jest boleśnie jasne, że nie stać nas już na wojnę. Wojna musi zostać zniesiona, jak poinstruował nas Pres. Kennedy'ego w 1963 roku. Bardziej oczywiste jest to, że zbyt długo unikaliśmy tego, co powinno być rozumiane jako nieuniknione przez całe stulecie od hiszpańskiej grypy. Z pewnością, od czasu doświadczenia Eboli z ostatniej dekady, powinniśmy byli przygotować się na pandemię, jak wskazuje Bill Gates w swoim przemówieniu na TED zamieszczonym tutaj:

Jego przemówienie było nie tylko prorocze w odniesieniu do tego nowego koronawirusa, ale słusznie ostrzegł nas, że pandemie nie są prawdopodobnie jednorazowymi wydarzeniami, jak twierdził POTUS na niedzielnej konferencji prasowej. W świetle tego prawdopodobieństwa edukatorzy pokoju mogliby poświęcić więcej uwagi rozwijaniu umiejętności przewidywania i przewidywaniu alternatyw dla systemu wojennego, które od dawna postulujemy jako podstawowe cele uczenia się.

Gates daje nam również pewne praktyczne możliwości przejścia do tego, co nazwaliśmy „zdemilitaryzowanym bezpieczeństwem” (tj. bezpieczeństwem, które nie zależy od zdolności do zadawania śmiertelnej przemocy), ponieważ proponuje, w jaki sposób wyszkolone i zmobilizowane siły mogą dobrze służyć do stawiania czoła wyzwaniom dla ludzi. bezpieczeństwo jak pandemie, długo ignorowane, jeśli nie wprost negowane, przez zwolenników wysoce zmilitaryzowanego bezpieczeństwa. Ale nie, jak zaznacza, przez samą armię, która ma takie plany związane z możliwościami wojny biologicznej. Można się zastanawiać, czy kiedy ta administracja odcięła sekcję epidemii w Homeland Security, ograniczyła również badania nad bronią biologiczną. Gates nie sugeruje jednak, że nadmierne wydatki na rozwój broni mogą zostać przekształcone w radzenie sobie z tym bardzo realnym zagrożeniem, jakie pandemie stanowią dla bezpieczeństwa ludzi. . Jednak jego prorocze przesłanie wzywa nas do myślenia o ludzkiej walce w kategoriach innych niż wojna. Podobnie jak Tony Jenkins w niedawnym e-mailu komentującym to samo ogłoszenie POTUS, które zainspirowało cytowany powyżej artykuł w New York Times.

Tony zastanawia się nad przejściem do mniej alienującego i oddzielającego języka, takiego jak „dystans społeczny” na „dystans fizyczny”, uznając, że nasze więzi społeczne pozostają żywotne i silne w obliczu tego kryzysu; od „wojny z wirusem” po „uzdrowienie chorego narodu”. Jeśli nazywamy rzeczy inaczej, możemy myśleć inaczej. Będziemy mogli lepiej stawić czoła temu, co naprawdę jest „jasnym i aktualnym niebezpieczeństwem”.

Moja własna skłonność polega na rozważaniu takich afirmujących życie koncepcji i metafor, jakie można znaleźć w sztuce, rolnictwie i reprodukcji życia zwierzęcego; mniej myśleć o walce z problemem, a więcej o kultywowaniu alternatywy. Powracam do metafory poczęcia, narodzin i wychowania, która zakończyła się Seksizm i system wojenny (Teachers College Press 1985), gdzie argumentowałem, że zbieżność tych pozytywnych wartości pozwala nawet patriarchatowi rozkwitać w swoich opresyjnych, rozdwojonych przypisaniach płciowych. Uważam, że konwergencja bardziej wzmocni systemy społeczne niż podziały i wyznaczenie wrogów, które tak je osłabiły. Rozwijanie głębszej samoświadomości nas samych i naszych systemów może być również owocem refleksji, które kultywujemy, gdy „schronimy się” przed wirusem. Ubezpieczeniem systemu społecznego jest konsekwentna samoświadomość i świadomość społeczna. Żywotność jakiegokolwiek przekształconego systemu, jaki moglibyśmy wprowadzić, zależałaby od „ciągłej refleksji i kwestionowania jego zasad i struktur oraz jego zdolności do zmiany w odpowiedzi na nowe warunki”. (Seksizm i system wojenny str. 97) Tendencja patriarchatu do samoreplikacji, a kiedy jest wzywana do podwojenia się w odpowiedziach militarystycznych, wyraźnie pokazuje brak zarówno tej samoświadomości, jak i odpowiedniego języka, za pomocą którego można konceptualizować alternatywę podtrzymującą życie.

Wiele ruchów na rzecz pokoju i sprawiedliwości wezwało do wykorzystania tego krytycznego czasu do refleksji, planowania i uczenia się naszej drogi do bardziej pozytywnej przyszłości. Jednym z wkładów, jakie my, edukatorzy pokoju, możemy wnieść do tego procesu, jest refleksja nad możliwościami alternatywnego języka i metafor, na które lingwiści i feministki pokoju od dawna próbują przekonać nas do skupienia naszej uwagi. Jakie zamienniki dla normalnego wojowniczego języka i metafor mogą zasugerować czytelnicy tego postu? I równie ważne, jak możemy zmienić nasze myślenie, nasz dyskurs i nasze zachowania, aby zamanifestować te zmiany pojęciowe? Proszę podziel się swoimi przemyśleniami na temat tych pytań, abyśmy mogli wspólnie opracować odpowiedni język do konceptualizacji i dążenia do alternatywy dla patriarchalnego systemu wojennego. Powstrzymajmy się od używania młotka, rozumiejąc, że nasze wyzwania są bardziej złożone i różnorodne niż gwoździe o dowolnym rozmiarze.

1 Komentarzy

Dołącz do dyskusji ...