Katolicy pracują nad przywróceniem procesu pokojowego w Kościele

(Opublikowane z: Amerykański katolik. 19 września 2023 r)

By Rhina Guidos

MJ Park pamięta, jak jako młody katolik brał udział w marszach i wiecach nawołujących do godziwych warunków mieszkaniowych, równych praw i innych przyczyn sprawiedliwości społecznej. Sprawy te były bliskie jej matce, na którą duży wpływ miała walka Martina Luthera Kinga Jr. o prawa obywatelskie jako droga do pokoju. Park pamięta także często odmawianą modlitwę ojca: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Oba wywołały więcej pytań niż odpowiedzi.

„Zawsze zastanawiałem się, co to znaczy być narzędziem pokoju?” Park mówi. „Chodziłem na te marsze i wiece pokojowe w centrum Chicago, maszerując w imię pokoju, i myślałem: OK, maszeruję w tej sprawie. Ale jak położyć kres przemocy z użyciem broni, jeśli tylko krzyczysz?”

W głębi serca, pod wpływem rodziców i wartości wiary katolickiej, wiedziała, że ​​pragnie pokoju w swojej wspólnocie i na świecie, ale praktyczny aspekt jego urzeczywistnienia wydawał się zniechęcający.

Pewnego dnia ojciec zadał jej pytanie, które zapadło jej w pamięć: „Jak zamierzasz tego dokonać?”

„Więc doznałam pewnego rodzaju objawienia” – mówi. Jej objawienie rozpoczęło się, gdy została nauczycielką i poślubiła kogoś, kto właśnie wrócił ze służby w Indiach w Korpusie Pokoju.

„Bardzo pasjonował się całym pomysłem, w jaki sposób możemy pomóc wyposażyć świat bez użycia przemocy” – mówi Park. „Oboje w pewnym sensie zanurzyliśmy się w badaniu pokoju i niestosowania przemocy”.

Dało to odpowiedź na pytanie jej ojca i skierowało ją na ścieżkę, która trwała całe życie.

„Powiedziałem: «Masz rację, tato. Nie mogę po prostu o to krzyczeć, wołać ani się o to modlić. Muszę na to zapracować” – mówi. „A moim powołaniem była edukacja pokojowa”.

Przez dziesięciolecia Park i jej mąż Jerry uczyli praktyki pokoju młodych, starszych i średnich uczniów – w szkołach, biurach, grupach kościelnych i każdym, kto prosi o pomoc założoną przez nią organizację non-profit Little Friends for Peace z mężem w 1981 roku w St. Paul w Minnesocie.

Pokój, jak pokazują nam słowa Jezusa wypowiedziane po jego zmartwychwstaniu w Ewangelii Jana, jest centralnym elementem chrześcijaństwa, wpisanym w jego rytuały, zwyczaje i praktyki. 

Jednak obecnie wydaje się, że pokój zostaje zachwiany niemal natychmiast po opuszczeniu terenu kościoła. 

W Stanach Zjednoczonych politycy wyznający swą chrześcijańską wiarę nie mają problemu z przechodzeniem z ławek kościelnych prosto do niedzielnych programów politycznych, aby się nawzajem obrażać, lub do mediów społecznościowych, aby siać niezgodę i podziały – jest to zachowanie, które zwolennicy obu stron spektrum politycznego naśladować. 

„Myślę, że jako kraj musimy naprawdę zajrzeć do środka” i znaleźć przyczyny braku pokoju, mówi Park.

Czas na miłość

Niezgoda przeniknęła nawet do kręgów katolickich i jest to sytuacja sprzeczna z przesłaniem pokojowym. Papież Franciszek przez 10 lat swojego pontyfikatu nieustannie spychał „do centrum nauczania Kościoła” – mówi bp John Stowe, biskup prezydent Pax Christi USA, katolickiego ruchu na rzecz pokoju i sprawiedliwości. Dla katolików pokój nie jest celem opcjonalnym.

Biskup Stowe wspomina, jak kilka miesięcy po wyborze papieża Franciszka w 2013 r. nowy papież przedstawił swoją wizję pokoju w orędziu Kościoła na Światowy Dzień Pokoju w 2014 r. W centrum tego wszystkiego znajdowało się słowo braterstwo.

Patrzenie na innych jak na rodzeństwo jest kluczem do zmiany postaw, które obecnie uniemożliwiają istnienie pokoju – napisał papież. Ten brak pokoju może przybrać formę przestępczości, niesprawiedliwych systemów gospodarczych, ubóstwa, wykluczenia, niszczenia przyrody i ekosystemów lub wojny, żeby wymienić tylko kilka przykładów. 

Kolejne pisma papieża, jak np. encyklika 2020 Bracia Wszyscy (O braterstwie i przyjaźni społecznej), wbijajcie w to, wskazując, że droga do pokoju wiedzie przez skupienie się na tym, co nas łączy. „Musimy spojrzeć na wspólne więzi, musimy spojrzeć na osoby marginalizowane i pozbawione głosu, musimy wyjść poza nasze państwa narodowe i nasz nacjonalizm, aby pracować dla wspólnego dobra oraz braterstwa ludzkości” – mówi Stowe .

Czas na refleksję

Dla ludzi takich jak MJ Park praca na rzecz pokoju zaczyna się na najbardziej podstawowym poziomie, nie na ulicach, ale we wnętrzu człowieka. Oznacza to bycie świadomym swoich uczuć, motywacji i tego, jak przeszłość wpływa na obecne działania. „To samoświadomość i odkrycie, kim jestem i jakie mam połączenia” – mówi Park.

Jednak niektórym osobom może być trudno stawić czoła temu problemowi.

Park pracuje w schronisku dla mężczyzn kilka razy w tygodniu. Opisuje ćwiczenie, w którym za pomocą lustra poprosiła jednego z mieszkańców, aby spojrzał na siebie, ale nie tylko z zewnątrz. „Powiedział: «O mój Boże. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym pytaniem: kim jestem i jakie mam połączenia? " ona mówi.

Takie badanie nie odbiega od tego, o co prosi nas papież Franciszek, mówi Siostra Miłosierdzia Deborah Troillett, dyrektor wykonawcza Domu Modlitwy w Arkansas. Według niej Kościół pod rządami papieża Franciszka wzywa do globalnych zagrożeń dla ludzkości, ale jednocześnie zaprasza wszystkich, zwłaszcza świeckich katolików, do pracy na rzecz pokoju na świecie, zaczynając „od wnętrza” – mówi.

„To transformacja od środka” – mówi Troillett. „Myślę, że jest to jedna z rzeczy, do których wzywa nas papież Franciszek”.

Czasami ta transformacja jest podobna do doświadczenia, jakiego nauczyciele pokoju, tacy jak Park, oczekują od osób, z którymi współpracują.

Opowiadając historię mężczyzny, którego poprosiła, aby spojrzał w lustro, Park mówi: „Powiedział: «Naprawdę nie mam w sobie spokoju. Myślę o sobie jako o złym człowieku. Jestem bezdomny, jestem bezradny. Ale, jak mówi, kiedy spojrzał na swoją przeszłość i zastanowił się nad swoim życiem, „powiedział: «Wow, naprawdę mam kilka dobrych rzeczy». ”

Stowe mówi, że na poziomie osobistym papież zaprosił każdą osobę, aby kultywowała „relację z pokojowym Chrystusem”, jeśli chodzi o siebie i innych. A katolicy mogą zacząć od rachunku sumienia. 

„Gdzie dopuściłem się przemocy w swoich myślach? W którym miejscu w moich słowach byłem agresywny wobec innych? W którym miejscu w swoich działaniach dopuściłem się przemocy?” mówi Stowe. „Rozważcie grzeszność tego rodzaju przemocy, zwłaszcza gdy robimy to umyślnie. Myślę, że to punkt wyjścia naszego zaangażowania, który może przyczynić się do powstania mniej spolaryzowanego i z pewnością mniej brutalnego świata”.

Potrzebę takiej refleksji łatwo dostrzec w cyfrowym świecie, gdzie polaryzacja podsyca gniew, który może później przełożyć się na przemoc w świecie rzeczywistym, gdy ktoś wjedzie na niewłaściwy podjazd lub zadzwoni niewłaściwym dzwonkiem do drzwi i zostanie postrzelony lub znajdzie się w niewłaściwej okolicy i umiera z powodu koloru skóry – dodaje Stowe. 

Modlitwa, praktykowanie ciszy i tworzenie przestrzeni do kontaktu z Bogiem mogą stworzyć przestrzeń wewnętrzną i spokój, mówi Troillett. Dzięki temu ludzie mogą zareagować w sposób pokojowy, a nie tylko zareagować lub zrobić coś, czego mogą żałować.

Próba okiełznania wewnętrznego gniewu, choć dla niektórych pozornie niewielka, jest krokiem w kierunku pokoju, także na poziomie globalnym, mówi Troillett, i sposobem na rozpoczęcie „właściwej relacji” z Bogiem.

Czas sięgnąć na zewnątrz

Pokojowe przesłanie Papieża Franciszka wykracza poza wnętrze człowieka i skupia się na „spotkaniu z drugim”: wydobyciu pokoju z własnego wnętrza i rozszerzeniu go na świat.

Namawia chrześcijan, aby spojrzeli głęboko w głąb siebie i zbadali swoją obojętność wobec osób dotkniętych chorobami odbierającymi pokój – głodem, przesiedleniami, przemocą – i pomogli im odzyskać pokój na wzór Chrystusa.

W siedzibie Pax Christi USA w Waszyngtonie dyrektor ds. komunikacji Judy Coode twierdzi, że znaczna liczba osób jest otwarta na rozumienie pokoju przez papieża Franciszka, które obejmuje utrzymywanie „właściwych relacji” z Ziemią i innymi ludźmi oraz zrozumienie, w jaki sposób ekonomia, bieda, zmiany klimatyczne i wojny są powiązane z powszechnym brakiem pokoju.

„Nastąpiło większe zrozumienie zapylenia krzyżowego i intersekcjonalności” – mówi. „Nie wiem, czy wynika to z faktu, że mamy Internet i ludzie mają dostęp do znacznie większej ilości informacji. Istnieje jednak większe zrozumienie wszystkich powiązań między sprawiedliwością ekonomiczną, systemami gospodarczymi, systemami politycznymi i naszym dziedzictwem traumy”.

Rolą przywódców kościelnych i organizacji wyznaniowych jest zajęcie się tą niesprawiedliwością oczami wiary – mówi, zauważając, że „od naszej wiary zależy, czy zmienimy systemy i zaradzimy niesprawiedliwościom, które zawsze istniały”.

Jest to część wizji pokoju papieża Franciszka, która jest znacznie szersza niż wizja jego poprzedników, których pisma na temat pokoju i niestosowania przemocy w dużej mierze skupiały się na wojnie nuklearnej. Zainteresowanie kwestią rozbrojenia nuklearnego zaczęło się w jakiejś formie od pontyfikatu św. Papieża Jana XXIII, który w 1963 r. wydał encyklikę Pacem in Terris (O pokoju) – dokument, który w 60 r. obchodził 2023. rocznicę powstania. 

Watykan opublikował Pacem in Terris wkrótce po tym, jak świat jak nigdy dotąd był blisko światowego konfliktu nuklearnego. Podczas kryzysu kubańskiego w 1962 r. Stany Zjednoczone i ówczesny Związek Radziecki wraz ze swoimi sojusznikami rozmieściły rakiety nuklearne na całym świecie, w tym na pobliskiej Kubie. 

Św. Papież Jan XXIII nawoływał do dialogu i powściągliwości między obydwoma narodami i ich przywódcami: Johnem Kennedym, pierwszym katolickim prezydentem Stanów Zjednoczonych i sowieckim premierem Nikitą Chruszczowem. Obaj ostatecznie się wycofali, ale świat dostrzegł rolę Watykanu w uspokojeniu konfliktu. Napisany produkt uboczny wydarzenia, Pacem in Terris, mający na celu „ustanowienie powszechnego pokoju w prawdzie, sprawiedliwości, miłosierdziu i wolności” i prowadził do innych orędzi kolejnych papieży na temat pokoju na świecie. 

Po śmierci św. Papieża Jana XXIII, jego następca, papież Paweł VI, w 1968 r. obchodził pierwszy w Kościele „Światowy Dzień Pokoju”, przekazując własne przesłanie o pokoju. 

„Pragniemy, aby zatem co roku to wspomnienie było powtarzane jako nadzieja i obietnica na początku kalendarza, który mierzy i wyznacza drogę życia ludzkiego w czasie, aby pokój z jego sprawiedliwą i dobroczynną równowagą mógł zdominować rozwój przyszłych wydarzeń” – napisał papież Paweł VI. 

Podczas gdy wojna nuklearna i gromadzenie się zbrojeń pozostają ciągłym problemem, katolicy we współczesnym ruchu pokojowym zintensyfikowali swoje ogólnoświatowe wysiłki pokojowe, podobnie jak papież Franciszek, w miejscach znacznie wykraczających poza salę wojenną. 

Czas dzielenia się

Dla papieża Franciszka przywracanie pokoju polega na reagowaniu na sieć problemów wspieranych przez nierówne systemy i struktury, które uciskają biednych; niszczą swoje domy przemocą wywołaną zmianami klimatycznymi, chciwością lub wojną; i wyrządzić krzywdę planecie, która ma zapewniać życie wszystkim. Ostatnio ostrzegał także przed brutalnymi formami nacjonalizmu, które przyczyniają się do braku pokoju. Wzywa katolików, aby pomagali osobom dotkniętym niesprawiedliwością, zamiast obwiniać ich lub traktować jak utrapienie, które chcielibyśmy, aby po prostu zniknęło.

Dla papieża Franciszka pokój jest czymś zakorzenionym w nauczaniu Chrystusa. 

„Chrystus przyszedł na świat, aby przynieść nam łaskę Bożą, to znaczy możliwość uczestniczenia w Jego życiu. Oznacza to tkanie tkanki relacji braterskich naznaczonych wzajemnością, przebaczeniem i całkowitym darem z siebie, zgodnie z szerokością i głębokością miłości Boga ofiarowanej ludzkości w Tym, który ukrzyżowany i zmartwychwstały, przyciąga wszystkich do siebie” – Papież Franciszek napisał w swoim pierwszym przesłaniu pokojowym jako papież. 

Miłość do innych i troska o to, aby żyli w pokoju, owocuje nauką Chrystusa – mówi papież.

W Stanach Zjednoczonych przesłania promujące pokój i relację z pokojowym Chrystusem z trudem docierały do ​​ławek. Przesłaniu papieża brakuje uwagi ze strony przywódców Kościoła w USA. Według Stowe’a dzieje się tak częściowo dlatego, że Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych „nie udało się porozumieć z papieżem Franciszkiem”.

„Myślę, że można zapytać przeciętnego katolika: «Kiedy ostatni raz słyszałeś homilię na temat budowania lub przywracania pokoju? Kiedy ostatni raz słyszałeś o pokojowym Jezusie? – mówi Stowe. I podkreśla, że ​​byłoby im trudno odpowiedzieć.

Dla takich jak Troillett pokój jest także przesłaniem, którym trudno się podzielić, biorąc pod uwagę sentyment, jaki utrzymuje się wokół systemowego wykorzystywania seksualnego przez przywódców kościoła w przeszłości.

„Franciszek bardzo się stara, ale w naszym kościele jest wiele zranień, traum i bólu” – mówi Troillett.

Jednak, jak mówi Coode, papież Franciszek przyczynił się do bardziej otwartego i „kreatywnego” spojrzenia na pokój i na to, jak przeciętny człowiek ma coś do zaoferowania w obliczu wyzwania, bez konieczności wysyłania przesłania z góry. Oferuje także klasyczne przesłanie chrześcijańskie: dla papieża, podobnie jak dla Chrystusa, pokój ostatecznie polega na postrzeganiu Boga jako rodzica wszystkich.

„Osoba pojednana widzi w Bogu Ojcu wszystkich i w konsekwencji jest pobudzana do prowadzenia życia braterskiego otwartego na wszystkich. W Chrystusie drugi jest mile widziany i kochany jako syn lub córka Boga, jako brat lub siostra, a nie jako obcy, a tym bardziej jako rywal czy nawet wróg” – powiedział papież w orędziu pokojowym z 2014 roku, dodając: „nie ma „żyć do jednorazowego użytku”. Wszyscy mężczyźni i kobiety cieszą się równą i nienaruszalną godnością. Wszyscy są kochani przez Boga. Wszyscy zostali odkupieni krwią Chrystusa, który umarł na krzyżu i zmartwychwstał za wszystkich. Dlatego nikt nie może pozostać obojętny na los naszych braci i sióstr”.

„Papież Franciszek nie boi się, że ludzie uznają jego poglądy za utopijne, ale rzuca wyzwanie nawet tej etykietce, mówiąc: «Musimy marzyć, bo nie możemy zaakceptować rzeczy takimi, jakie są»” – mówi Stowe.

Czas na działanie

Stan rzeczy pozostawia wiele do życzenia w dziedzinie pokoju. Podobnie jak reszta świata, Stany Zjednoczone doświadczają rosnącej polaryzacji i nacjonalizmu, które doprowadziły do ​​wzrostu przemocy. Niektórzy katolicy oklaskiwali wynikające z tego brutalne wydarzenia.

Dla zwolenników pokoju, takich jak Stowe, nie jest zaskoczeniem, że niektórzy katolicy wspierali próby legitymizacji brutalnego powstania, które miało miejsce 6 stycznia 2021 r. na Kapitolu Stanów Zjednoczonych. Mówi: „To naprawdę legitymizuje gniew w ludzkich sercach i wyzwalanie nieograniczonego wyrazu tej przemocy”.

Taka złość i przemoc mają miejsce nawet wówczas, gdy katolicy uczęszczają na nabożeństwa i wyznają, że wyznają cenne nauki, w których kluczową rolę odgrywa pokój i dążenie do niego.

„Modlimy się o pokój podczas Mszy św. Ile razy to słowo pokój wspomniany?" – pyta Stowe. „Nasz znak pokoju staje się niemal pobieżnym ćwiczeniem. Jeśli jednak naprawdę modliliśmy się tymi modlitwami i rzeczywiście zwracaliśmy się do ludzi innych niż my, ofiarowując znak pokoju, powinno to do czegoś doprowadzić. To powinno być skuteczne.”

Dla ludzi takich jak Park można znaleźć nadzieję, ponieważ poszukiwanie pokoju to coś, do czego każdy może się przyczynić, nie musząc daleko szukać. Nawet jeśli, jej zdaniem, „zaprowadzenie pokoju wymaga więcej kreatywności niż wojny”.

„Kiedyś podchodziłam do pokoju jak do spojrzenia na problemy globalne i marszu do Białego Domu i nadal uważam, że czuwania i marsze są w porządku, ale naprawdę myślę, że korzeniem jesteśmy my sami” – mówi.

To coś, co Park widziała w swojej pracy oddolnej, pracy z dziećmi; organizowanie tego, co nazywa kręgami pokoju dla dorosłych; oraz odwiedzanie schronisk dla bezdomnych, zubożałych i opanowanych przez gangi dzielnic Salwadoru oraz więzień w Stanach Zjednoczonych. W jednym z tych więzień – wspomina – poznała mężczyznę, z którym podzieliła się swoimi duchowymi praktykami. Później powiedział jej, że gdyby nauczył się ich na początku swojego życia, „nie byłoby mnie tutaj”.

Problemy ze zdrowiem psychicznym, rozprzestrzenianie się broni, kultura rozwiązywania konfliktów przy użyciu broni oraz brak zdrowych kontaktów przyczyniają się do ogólnego poczucia „braku jedności w naszym kraju” – mówi Park. „I wszystkie te złe, traumatyczne wieści na nas wpływają, dlatego ujawniają się w bardzo brutalny i wściekły sposób”.

Ale ona nie należy do osób, które się poddają. Mówi, że konieczne jest prowadzenie nowych pokoleń ścieżką, którą innym trudno było podążać i która pod wieloma względami jest kontrkulturowa, ale nie jest obca wspólnotom wyznaniowym, które podążają za Chrystusem pokoju.

„Jeśli chcemy mieć nowe przywództwo, które w rozwiązywaniu konfliktów stosuje podejście niestosowania przemocy, musimy zacząć tego uczyć” – mówi. „Więc łączymy ludzi w inny sposób i przechodzimy od nienawiści do miłości, od chciwości i władzy do społeczności bardziej współpracującej. Myślę, że pokój zaczyna się w sobie. Pokój zaczyna się ode mnie. Myślę więc, że musimy zejść do wewnątrz i wykonać część tej pracy. 

MJ Parka

„Jeśli chcemy mieć nowe przywództwo, które w rozwiązywaniu konfliktów stosuje podejście niestosowania przemocy, musimy zacząć tego uczyć” – mówi. „Więc łączymy ludzi w inny sposób i przechodzimy od nienawiści do miłości, od chciwości i władzy do społeczności bardziej współpracującej. Myślę, że pokój zaczyna się w sobie. Pokój zaczyna się ode mnie. Myślę więc, że musimy zejść do wewnątrz i wykonać część tej pracy. 

Dołącz do Kampanii i pomóż nam #SpreadPeaceEd!
Proszę o przesłanie e-maili:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry