Zintensyfikowana edukacja o stanie wojennym w szkołach publicznych, prywatnych (Filipiny)

Aktywiści trzymają fałszywe zwłoki przedstawiające ofiary praw człowieka podczas marszu w kierunku obozu Aguinaldo 22 września 2014 r. z okazji 42. rocznicy ogłoszenia stanu wojennego przez nieżyjącego już siłacza Ferdinanda Marcosa. (Zdjęcie: GWIAZDA / Chłopiec Santos)

Zintensyfikowana edukacja o stanie wojennym w szkołach publicznych, prywatnych (Filipiny)

 

(Oryginalny artykuł: PhilStar Global. 22 listopada 2016)

BAGUIO CITY, Filipiny – Zintensyfikowana edukacja na temat stanu wojennego i jego zagrożeń dla demokracji jest wpychana do szkół publicznych i prywatnych.

Prawodawca Ifugao, Teodoro Baguilat Jr., powiedział to wśród „rosnących prób zrewidowania historii i oczyszczenia (byłego siłacza) Ferdinanda Marcosa seniora z winy za powszechne łamanie praw człowieka podczas jego rządów terroru”.

Bagulat zauważył, że trwa nieustanna kampania, która ma przekonać Filipińczyków do „pójścia dalej” i zamknięcia rozdziału o Marcosach.

Solon Ifugao przyznał, że on i jego koledzy przyłączyli się do podpisania rezolucji nieżyjącego już republikanina Salvadora Escudero w 2011 roku, aby pozwolić na pochowanie dyktatora w Libingan ng mga Bayani (LNMB).

Powiedział jednak, że później zdobył osobiste rozeznanie w tej sprawie i zmienił stanowisko, że zmarły dyktator nie zasługuje na pochówek bohatera.

Bagulat zauważył, że edukacja jest ważna w zrozumieniu ważnych kwestii.

„To także dzięki edukacji ludzie mogą uchronić się przed powtarzaniem się historii i bolesnymi kosztami ponownego egzekwowania absolutnej władzy przez dyktatora” – powiedział.

„To także dzięki edukacji ludzie mogą uchronić się przed powtarzaniem się historii i bolesnymi kosztami ponownego egzekwowania absolutnych rządów dyktatora”.

Bagulat zasugerował, że powinno być więcej dyskusji na temat historii stanu wojennego w szkolnym programie nauczania, „aby dyktatura Marcosa i mroczne czasy pod jego rządami mogły być badane i pamiętane we właściwym kontekście”.

Bagulat powiedział, że brakuje informacji na temat pełnego grozy, jaką niósł stan wojenny, ponieważ ograniczano wolność prasy.

„Tylko publikacje proadministracyjne mogły wtedy rozkwitać, a wielu z tych, którzy odważyli się donosić o makabrycznych relacjach o torturach, gwałtach i morderstwach, padło ofiarą stanu wojennego” – powiedział.

Jego własne rozeznanie w sprawie stanu wojennego, jak powiedział ustawodawca, doprowadziło go do zdecydowanego wniosku, że pogrzeb Marcosa w Libingan „przyniósł dalszą niesprawiedliwość ofiarom stanu wojennego, które wciąż czekają, aż Marcosowie przyznają się do swoich zbrodni i naprawić wyrządzone szkody.”

„Chodzi o pociągnięcie do odpowiedzialności naszych skorumpowanych urzędników, o sprawiedliwość dla wielu ofiar praw człowieka. Chodzi o to, abyśmy nie zapomnieli o okrucieństwach, które miały miejsce w tym bolesnym rozdziale naszej historii – powiedział ustawodawca.

„Wszyscy powinniśmy współpracować, aby upewnić się, że autorytarne rządy i rażące lekceważenie prawa nie powtórzą się” – dodał.

(Przejdź do oryginalnego artykułu)

Bądź pierwszym komentarzem

Dołącz do dyskusji ...