Pamięci: Phyllis Kotite

Phyllis Kotite.

(Opublikowane z: Akademicki Uniwersytet ds. Niestosowania Przemocy i Praw Człowieka – AUNOHR)

Phyllis Kotite, długoletnia członkini Globalnej Kampanii na rzecz Edukacji Pokoju i współpracowniczka UNESCO, zmarła w zeszłym tygodniu w Paryżu. Oto jej nekrolog z Akademicki Uniwersytet Niestosowania Przemocy i Praw Człowieka w jej ukochanej ojczyźnie Libanie.
Phyllis Kotite

Nasz bardzo drogi przyjaciel, pierwszy członek, który dołączył do Rady Stypendystów AUNOHR, zmarł w zeszłym tygodniu w Paryżu. Chociaż miała ponad 90 lat, była u szczytu swoich zdolności intelektualnych i zachowała zawsze energicznego i hojnego ducha.

Jako jedna z pierwszych libańskich kobiet, które pracowały w ONZ w Nowym Jorku, a następnie w UNESCO w Paryżu, Phyllis nadal pracowała jako konsultantka i współpracowniczka w edukacji na temat budowania pokoju i niestosowania przemocy, a także w programach zapobiegania konfliktom.

Urodziła się w libańskiej rodzinie (Marjeyoun; Południowy Liban), która wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych Ameryki na początku ubiegłego wieku. Postanowiła jednak zbudować silne relacje z ojczyzną i aktywnie pogrążyła się we wszystkich trudnych sprawach, przez które przechodził Liban. Była wpływową aktywistką, która zdecydowała, że ​​jej związki z Libanem i światem arabskim nie powinny być jedynie kwestią dziedzictwa rodzinnego, ale kwestią znaczącej zmiany społecznej. Była zdecydowaną sekularystką, której przekonania nigdy nie zostały zagrożone, gdy w Libanie szalały wojny sekciarskie i zawsze pozostawała wierna swoim ideałom.

Zawsze starała się wykorzystać swoje stosunki międzynarodowe i sieci do wspierania setek osób i dziesiątek organizacji społeczeństwa obywatelskiego ze wszystkich krajów, zwłaszcza krajów arabskich, a także do propagowania przyczyn zmian społecznych oraz wyzwolenia politycznego i kulturowego. Dotyczyło to zwłaszcza Libanu i sprawy palestyńskiej. Najbardziej pociągała ją praca z młodzieżą, którą postrzegała jako twarz przyszłości.

Nie minie tydzień, żeby nie zaproponowała naszej uczelni nowej inicjatywy. Zawsze starała się budować nowe kontakty i możliwości nawiązywania kontaktów, niestrudzenie docierała do innych, opracowywała plany i otwierała różne horyzonty dla przyszłego rozwoju. Była niezwykle hojna i zawsze udzielała nam swojego niezachwianego wsparcia, ponieważ była przekonana, że ​​utworzenie uniwersytetu, który szerzy kulturę niestosowania przemocy i praw człowieka w świecie arabskim, jest wyjątkowym i doniosłym przedsięwzięciem, o „akcie heroicznym”.

Zaoferowała całe to niesamowite wsparcie, gdy była sama, bez pomocy instytucji lub personelu biurowego. Aż do ostatniego dnia żyła samodzielnie. Była zagorzałą miłośniczką muzyki, sztuki i kultury. Była także zapaloną czytelniczką i poszukiwaczką wiedzy, działała w wielu inicjatywach i organizacjach.

Dwa dni przed śmiercią wysłała wiadomość do dr Ogarit Younan, aby przesłać jej pozdrowienia i zaproponować pomysły dotyczące MOU z Birzeit University. Była bliską przyjaciółką założycieli AUNOHR od wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Przez lata prowadziła kilka wykładów dla stażystów, w tym tych, którzy rozwijali to zainteresowanie, aby zostać studentami na uniwersytecie. Jej wykłady dotyczyły zapobiegania konfliktom, a jej publikację UNESCO z 2012 r. na ten temat przekazała wielu studentom.

Trudno było odgadnąć jej wiek, biorąc pod uwagę, jak prowadziła swoje życie z taką młodością i pasją. Zawsze była dynamiczna i pozytywna, bez względu na okoliczności, i była spontaniczną i naturalną dawczynią, nie zastanawiając się ani razu, co dostanie w zamian.

Osoba kochająca i dająca nigdy tak naprawdę nie przemija, ponieważ miłość nigdy nie została powstrzymana przez śmierć.

Żegnaj Phyllis Koteit, z naszą miłością.

Bądź pierwszym komentarzem

Dołącz do dyskusji ...