COVID-19: około 23.8 miliona więcej dzieci rzuci szkołę

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych około 23.8 mln dodatkowych dzieci i młodzieży (od przedszkoli do szkół wyższych) może zrezygnować lub nie mieć dostępu do szkoły w przyszłym roku z powodu samego wpływu COVID-19 na gospodarkę. Źródło: Umer Asif/IPS

(Opublikowane z: Inter Press Service, 7 sierpnia 2020 r.)

By Samira Sadeque

Około 23.8 mln dodatkowych dzieci i młodzieży (od przedszkoli do szkół wyższych) może porzucić naukę lub nie mieć dostępu do szkoły w przyszłym roku z powodu samych ekonomicznych skutków pandemii.

UNITED NATIONS, 7 sierpnia 2020 r. (IPS) – Kraje o niskim poziomie rozwoju społecznego borykają się z ciężarem zamykania szkół, a ponad 85 procent ich uczniów skutecznie opuści szkołę do drugiego kwartału 2020 r., zgodnie z polityką ONZ na temat wpływ COVID-19 na edukację.

Podczas inauguracji sekretarz generalny ONZ António Guterres powiedział, że pandemia „doprowadziła do największego zakłócenia edukacji w historii”.

Zgodnie z raportem, zamknięcia szkół w wyniku pandemii dotknęły 1.6 miliarda uczniów w ponad 190 krajach.

Według profesor Anny Mountford-Zimdars, wykładowcy mobilności społecznej na Uniwersytecie w Exeter, w Wielkiej Brytanii istnieje różnica w tym, co wpływa na uczniów, a co na rodziców i nauczycieli. Powiedziała, że ​​skoro uczniowie uczęszczają teraz do szkół zdalnie, rodzice, nauczyciele i opiekunowie traktują priorytetowo takie kwestie, jak bezpieczeństwo, dobre samopoczucie i odżywianie, a nie osiągnięcia edukacyjne. Jednak uczniowie są „bardzo zaniepokojeni swoimi osiągnięciami i postępami oraz tym, jak wpłynie to na ich perspektywy na przyszłość”.

Mountford-Zimdars rozmawiał z IPS po opublikowaniu dokumentu strategicznego ONZ. W maju jej biuro przy uniwersyteckim dyrektorze Centrum Mobilności Społecznej opublikowało wyniki ankiety na temat tego, jak blokady szkolne wpływają na rodziców i uczniów w Wielkiej Brytanii.

„Uczniowie zgłaszali poczucie „utraty władzy” w odniesieniu do kształtowania kolejnych kroków jako ram osiągnięć i możliwości dalszej edukacji” – powiedział we wtorek IPS Mountford-Zimdars.

Zgodnie z raportem „około 23.8 miliona dodatkowych dzieci i młodzieży (od przedszkoli do szkół wyższych) może zrezygnować lub nie mieć dostępu do szkoły w przyszłym roku z powodu samych ekonomicznych skutków pandemii”.

Pandemia pogłębia już istniejące problemy w terenie, utrudniając naukę osobom mieszkającym w ubogich lub wiejskich obszarach, dziewczętom, uchodźcom, osobom niepełnosprawnym i przymusowo przesiedlonym.

'Utrata mocy'

„W najbardziej niestabilnych systemach edukacyjnych ta przerwa w roku szkolnym będzie miała nieproporcjonalnie negatywny wpływ na uczniów najbardziej narażonych, tych, dla których warunki zapewnienia ciągłości nauki w domu są ograniczone” – czytamy w skrócie.

Wskazał, że region Sahelu jest szczególnie podatny na niektóre skutki, ponieważ blokada nastąpiła, gdy wiele szkół w regionie zostało już zamkniętych z powodu szeregu problemów, takich jak bezpieczeństwo, strajki, obawy dotyczące klimatu.

Według raportu 47% z 258 milionów dzieci, które nie uczęszczają do szkoły (30% z powodu konfliktów i sytuacji kryzysowych) żyło w Afryce Subsaharyjskiej przed pandemią.

Tymczasem fakt, że dzieci pozostają w domu w pełnym wymiarze godzin, może oznaczać wyzwania dla rodziców i może jeszcze bardziej „komplikować sytuację ekonomiczną rodziców, którzy muszą znaleźć rozwiązania, aby zapewnić opiekę lub zrekompensować utratę posiłków szkolnych”.

Jest to również obecne w odkryciach Mountford-Zimdars. Powiedziała IPS, że z ich badań wynika, że ​​rodzice postrzegają obecną sytuację jako „szkołę kryzysową”, a nie „edukację domową” czy uczenie zdalne.

Srebrna podszewka

Jest jednak kilka srebrnych podszewek. W obliczu pandemii i blokady instytucje edukacyjne odpowiedziały „niezwykłą innowacją”, aby zaradzić tej luki. Dało to również nauczycielom okazję do zastanowienia się, w jaki sposób przyszłe systemy edukacyjne mogą być „bardziej elastyczne, sprawiedliwe i integracyjne”.

COVID-19 dał nauczycielom możliwość zastanowienia się, w jaki sposób przyszłe systemy edukacyjne mogą być „bardziej elastyczne, sprawiedliwe i integracyjne”.

Mountford-Zimdars powiedział, że ich ankieta w szczególności wykazała, że ​​uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi „rozwijają się bardziej w przymusowej edukacji domowej niż w szkołach ogólnodostępnych”.

„Można wyciągnąć wnioski na temat czynników, które sprawiają, że edukacja domowa jest lepszym wyborem dla niektórych dzieci – w tym możliwość dostosowania materiału do indywidualnych zainteresowań i potrzeb, robienia przerw i wspólnej zabawy w rodzinie” – powiedziała.

Uznając, że często szkoła jest bezpieczną przestrzenią dla wielu dzieci, dodała: „Musimy również uznać, że istnieją rozbieżne doświadczenia związane z zamknięciem szkoły, a także dzieci i rodziny, które doświadczają tego jako okazji do ponownego przemyślenia, jak i dlaczego są szkolić się tak, jak są”.

Iść naprzód

W raporcie ONZ dalej omówiono środki mające na celu uwzględnienie kroków w przyszłości — czy to w celu ich powrotu do klas, czy też poprawy nauczania cyfrowego. Brief rekomenduje rozwiązania zaprojektowane wokół kwestii równej łączności dla dzieci, a także nadrabiania utraconych lekcji.

Mountford-Zimdars dodał do tej listy dwa ważne elementy: bezpieczną przestrzeń, w której uczniowie mogą dzielić się swoimi doświadczeniami w domu oraz refleksje na temat tego, jak przetworzyli pandemię.

„Ważne jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla młodych ludzi do rozmowy o swoich doświadczeniach z wychowania w domu” – powiedziała, dodając, że dla wielu uczniów nie było to pozytywne doświadczenie ze względu na sytuację rodzinną, brak dostępu do wyżywienia , zasoby i technologie gospodarcze, społeczne lub kulturowe.

„Teraz jest okazja, aby zapewnić przestrzeń do rozmowy o tych doświadczeniach i, jeśli to konieczne, zaoferować dalsze wsparcie specjalistyczne” – dodała. „Byłoby ogromnie korzystne, gdyby wsparcie zdrowia psychicznego było dostępne, szeroko reklamowane i otwarte poprzez samodzielne kierowanie się przez samych młodych ludzi, a także osoby pracujące z nimi w szkołach”.

Ponadto powiedziała, że ​​rodzice i nauczyciele powinni kierować uczniami do refleksji na temat pozytywnych lekcji z zamknięcia szkoły.

„Zdecydowałbym, aby zamiast skupiać się wyłącznie na utraconej nauce poszczególnych programów nauczania, ponownemu otwarciu szkoły towarzyszył okres refleksji. Czego nauczyli się uczniowie? Jak to może pomóc na przyszłość?” ona dodała.

Bądź pierwszym komentarzem

Dołącz do dyskusji ...