Afgańska kobieta wzywa amerykańskie kobiety do solidarności

„…nie ma sposobu, aby żyć jak człowiek.”

Wprowadzenie

Wielu obrońców praw człowieka afgańskich kobiet dołącza do autora listu w oczekiwaniu na odpowiedź od wiceprezydenta, która będzie odzwierciedlać odpowiedzialność, jaką wszystkie amerykańskie kobiety powinny uznać, aby być w aktywnej solidarności z kobietami afgańskimi, gdy ich aspiracje i walki są miażdżone pod skrajnym fundamentalistycznym patriarchatem, którego elementy są widoczne w ich własnym kraju. Nazwisko pisarki, przynależność instytucjonalna i lokalizacja zostały zredagowane, aby nie zagrażać jej bezpieczeństwu. Jako edukatorki pokoju zdajemy sobie sprawę, że w tych wstrząsających czasach jej bezpieczeństwo i przetrwanie oraz wszystkich innych zagrożonych edukatorek kobiet w Afganistanie ma zasadnicze znaczenie dla przyszłości tego narodu.

W tym liście, będącym echem bolesnych obaw wszystkich afgańskich kobiet, które zmagały się z wprowadzeniem swoich sióstr i społeczeństwa do 21-go roku życia.st Afgańska kobieta zwraca się do Amerykanki, która również przekroczyła ograniczenia społeczne i płciowe. „Czy my – pyta – mamy przeżyć resztę życia w strachu…?”

Mówi o nadziejach na przyszłość, takich jak te, które wyobrażają sobie kobiety i dziewczęta na całym świecie w wyborach Kamali Harris w 2020 r. na pierwszą kobietę wiceprezydent Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Karaibów i Azji Południowej, wiceprzewodnicząca Harris reprezentowała pewien postęp w realizacji ich tęsknoty za sprawiedliwą równowagą społeczno-polityczną, celem, który informował i ożywiał walki wszystkich aktywistek praw człowieka. W jej wyborze widzieli praktyczną możliwość bardziej sprawiedliwego porządku globalnego, w którym kobiety nie żyją już w strachu, ale cieszą się podstawowymi prawami człowieka. Ta wizja sprawiedliwej równowagi społecznej i sprawiedliwego porządku politycznego pozostaje w centrum globalnych ruchów społeczeństwa obywatelskiego, opowiadających się za przyszłością, w której prawa człowieka będą przyjętymi i praktykowanymi normami. Takie ruchy wzywają wszystkie nasze instytucje publiczne do bycia obrońcami i dostarczycielami tych norm. Jednak, jak boleśnie widać w tym liście, nasze instytucje zawodzą tym, którym zostały ustanowione, tak jak wydaje się, że rządy Afganistanu i Stanów Zjednoczonych zawiodły afgańskie kobiety.

Jej apel można odczytywać jako potwierdzenie przekonania, że ​​w naszych instytucjach są jeszcze tacy, którzy przeciwstawią się porażce. Są tacy, których doświadczenia uświadamiają im podstawową ludzką potrzebę bezpieczeństwa i godności, której tak bardzo brakuje u większości rządzących, wciąż kierując się niekwestionowanymi poglądami patriarchalnymi, które przenikają zbyt wiele instytucji publicznych. Liczba obrońców praw człowieka kobiet w rządzie jest niewielka, ale rośnie, rozpalając migoczący, zawsze uporczywy płomień nalegania, by stawić czoła źródłom strachu i wpływać na zmiany w tej i innych tego typu sytuacjach, a więc „utrzymać nadzieję przy życiu”.

Ten migoczący płomień może wzrosnąć w pochodnię, która nadal będzie podtrzymywać obawy opuszczonych w świetle publicznej uwagi, ponieważ musimy teraz skupiać uwagę publiczną na losie afgańskich kobiet. Kobiety na całym świecie są zaangażowane w utrzymanie tego celu. Ten list otwarty obarcza nas odpowiedzialnością za utrzymanie uwagi i energiczne działania na rzecz ochrony praw człowieka afgańskich kobiet. Kobiety przewodzą społeczeństwu obywatelskiemu w podejmowaniu wyzwań związanych ze służbą publiczną i celami obywatelskimi, odpowiadając na militaryzm, autorytaryzm, katastrofy klimatyczne i pandemiczne, a także w ewoluowaniu mobilizacji, aby stawić czoła niesprawiedliwości rasowej i płciowej. Katastrofa płci, której teraz doświadczają afgańskie kobiety, powinna zainspirować reakcje równie energiczne. W niektórych przypadkach liderki społeczeństwa obywatelskiego narażają się na wielkie ryzyko, aby promować sprawiedliwość i równość. Nikt nie jest bardziej odważny niż kobiety afgańskie, które publicznie demonstrują, by dochodzić podstawowych praw człowieka, które uznaliśmy za niezbywalne. My, którzy trwamy z nimi w aktywnej solidarności, oczekujemy na odpowiedź wiceprezydenta, że ​​stoi z nami.

– BAR (9)

List z przekazaniem listu otwartego do wiceprezydenta Kamali Harris za pośrednictwem Rady Polityki Płci Białego Domu

23 września 2021 r.

[Do Rady ds. Polityki Płci w Białym Domu]

Z ciężkim sercem wysyłamy bardzo wzruszający list do wiceprezydenta Kamali Harris od [imię zredagowano]… samotnej, wykształconej kobiety i [zredagowano streszczenie: administrator uniwersytetu w Afganistanie, gdzie otrzymała międzynarodowe uznanie].

Ten list od jednej osoby zawiera w sobie trudną sytuację niezliczonych kobiet, które przyjęły wartości samodzielności, edukacji i wolności, które Stany Zjednoczone promowały od dwudziestu lat w Afganistanie. Te kobiety, które z naszą zachętą zaryzykowały wszystko, aby zbudować tętniące życiem afgańskie społeczeństwo obywatelskie, zasługują na naszą lojalność i uwagę.

Czy mógłbyś zwrócić na to uwagę personelu wiceprezesa i przekazać odpowiedź, którą możemy udostępnić [imię i nazwisko zredagowano] i innym.

Dziękuję bardzo za uwagę i dalszą ciężką pracę w tej sprawie.

Pozdrawiamy,

Wielebna Chloe Breyer, dr Betty Reardon i dr Ellen Chesler (przewodniczący grupy obywatelskiej na rzecz kobiet afgańskich)

List otwarty do Kamali Harris

Pozdrowienia z Afganistanu. To jest [imię zredagowane] Afgańska kobieta, która jest zaniepokojona utratą pracy, moimi nadziejami i wszystkimi planami na przyszłość; kobietą, która rozpoczęła podróż mojego życia i była tak trudna, jak mogłoby się wydawać. Kiedy miałam dwa lata, straciłam matkę i nie mam sióstr. Mój ojciec ożenił się ponownie, a ja dorastałam pod opieką wujka. Aby skrócić swoją historię, pomimo wyzwań (psychicznych), z jakimi się zmierzyłam, ukończyłam studia na kierunku literatura i humanistyka, będąc na szczycie swojej klasy z najwyższymi ocenami. W tym samym czasie uczyłam się i doskonaliłam znajomość języka angielskiego i obsługi komputera, gdzie dla kobiet nie podobało się studiowanie na kursie z nauczycielem płci męskiej. Nie poddałam się i udowodniłam, że jestem odważną kobietą. Byłam więc pierwszą kobietą w rodzinie, która kupiła telefon komórkowy, pierwszą, która miała komputer stacjonarny i pierwszą, która dostała prawo jazdy. Poszedłem też na siłownię iw końcu przeciwstawiłem się rodzinie i nie wyszedłem za mąż, ponieważ zdecydowałem się rozwijać swoją edukację i pomagać innym, co jest moim priorytetem i celem.

Drugim krokiem mojego życia jest doświadczenie zawodowe. Rozpocząłem program stażowy, który był wspierany przez [organizację społeczeństwa obywatelskiego] poprzez program przywództwa; następnie pracowałem jako kierownik w prywatnej szkole. Co więcej, uczyłem angielskiego na poziomie średniozaawansowanym, dopóki nie zacząłem pracować jako [administrator uniwersytetu na uniwersytecie w Afganistanie]. Na tym stanowisku zrobiłem więcej, niż oczekiwano ode mnie. Aktywnie współpracowałem z różnymi uniwersytetami, instytucjami i organizacjami pozarządowymi na całym świecie, w tym [zredagowano] otrzymałem nagrodę od [zredagowano] za swoje usługi i skuteczność. Moim planem było zdobycie tytułu magistra na najlepszym uniwersytecie poza Afganistanem, ponieważ uważam, że wykształcenie jest jedynym sposobem na osiągnięcie moich celów i służenie innym ludziom. Niestety, kiedy nasz kraj został zajęty przez talibów, wszystkie moje plany pokrzyżowały się, a nadzieje przepadły.

Podsumowując, jako samotna kobieta, która całe życie chciała osiągnąć swoje cele i spełnić swoje nadzieje, muszę teraz siedzieć w domu z moją macochą tylko dlatego, że talibowie nie pozwalają kobietom pracować w społeczeństwo z mężczyznami i kobietami obok siebie?! Czy mamy przeżyć resztę życia w strachu z powodu pracy i współpracy z zagranicznymi instytucjami w przeszłości?! A może to słuszność nie żyć jak człowiek z powodu współpracy z rządem?! Co oznaczają prawa człowieka, kiedy nie mam pozwolenia na opuszczenie domu bez ojca lub brata?! Tak więc w tej chwili muszę wyjechać z kraju i mam nadzieję, że otrzymam pomoc, jeśli się kwalifikuję. Naprawdę potrzebuję twojego życzliwego rozważenia, ponieważ nie ma tu możliwości życia jak człowiek; Nie mogę oddychać.

Z poważaniem,

[Edukatorka z Afganistanu]

 

zamknięte
Dołącz do Kampanii i pomóż nam #SpreadPeaceEd!
Proszę o przesłanie e-maili:

Dołącz do dyskusji ...

Przewiń do góry