9 japońskich studentów organizuje wystawę o Holokauście w dążeniu do pokoju zrodzonego z pandemii

To zdjęcie przedstawia członków komitetu wykonawczego wystawy „Historia i ja”, zgodnie z ruchem wskazówek zegara od lewej, Kanon Nishiyama, Taro Iino, Koki Sakuraba, Mina Inoue, Kiri Okugawa i Yoko Nishimura, 18 lipca 2021 r. w Bibliotece Omiya w Omiya Ward, w mieście Saitama. (Zdjęcie: Mainichi/Yoji Hanaoka)

(Odśwież z: Mainichi. 29 lipca 2021)

Autor: Yoji Hanaoka

SAITAMA — Dziewięciu studentów mieszkających we wschodniej Japonii zebrało się, aby zorganizować sześciodniową wystawę, której tytuł dosłownie oznacza „Historia i ja: jak wspomnienia Holokaustu odnoszą się do każdego z nas”, która odbędzie się w tym mieście — wyświetlacz, który nie zostałby poniesiony, gdyby nie poszczególne przeciwności losu podczas pandemii COVID-19.

Impreza odbyła się w dniach 10-15 sierpnia, zbiegając się z 76. rocznicą zakończenia II wojny światowej w Japonii. Omiya Library będzie miejscem, które będzie zlokalizowane w Omiya Ward w stolicy prefektury Saitama. Ekspozycja, wszystko w języku japońskim, zawiera około 40 paneli objaśniających, podręczniki historii i ręcznie robiony kalendarz przedstawiający wydarzenia historyczne. Koncentruje się na tym, jak konkretne jednostki z przeszłości i teraźniejszości postrzegały Holokaust.

Projekt został zainicjowany 9 sierpnia 2020 r., prawie dokładnie na rok przed zbliżającą się premierą wydarzenia. Kiri Okugawa, obecnie 19-letni student pierwszego roku na Tokyo Gakugei University, wziął udział w sesji czytania książek online jako jeden z panelistów. Książka opowiadała o tym, jak Niemcy w okresie powojennym zmierzyli się ze swoją przeszłością. Wśród czterech studentów i autora Hiroto Oki, historyka i pedagoga mieszkającego w Niemczech, odbyła się dyskusja wokół „kultury pamięci”.

Zainspirowana Okugawa zakopała się w książkach o antynazistowskim ruchu oporu Białej Róży w sąsiedniej bibliotece Omiya. Powstały w 1942 r. ruch oporu kierowany był przez studentów wyższych uczelni. Skończyło się w 1943 r., kiedy członkowie rdzenia zostali aresztowani i straceni za zdradę stanu.

Gdybym był w tym miejscu w tym czasie i doszedł do wniosku, że słuszna jest konfrontacja z reżimem, czy byłbym w stanie dotrzymać swojej decyzji?

Okugawa myślała, że ​​zna kwestie związane z wojną, pokojem i historią. Mieszkała w Hiroszimie jako dziecko i pamięta, że ​​była zaniepokojona podczas wycieczki do Muzeum Pokoju w Hiroszimie, aby zobaczyć naturalnej wielkości postacie nieludzkich ludzi wędrujących tuż po zrzuceniu na nich bomby atomowej. W wyniku takich spotkań jednym z jej marzeń po wstąpieniu do college'u była kariera nauczyciela w szkole podstawowej i podjęcie edukacji pokojowej.

Ale siedząc w bibliotece, czuła mgłę tworzącą się w jej umyśle. Zastanawiała się: „Czym jest sprawiedliwość, a czym niesprawiedliwość i kto ma decydować? Opór był wówczas nielegalny, ale dzisiejsi ludzie usprawiedliwialiby swoje działania. Gdybym był w tym miejscu w tym czasie i doszedłem do wniosku, że słuszna jest konfrontacja z reżimem, czy byłbym w stanie dotrzymać swojej decyzji?”

Jej pragnienie debatowania nad takimi pytaniami narastało, ale w szkole nie miała jeszcze dobrych przyjaciół. Okugawa zapisała się na swój uniwersytet na początku roku szkolnego w kwietniu, ale wszystkie zajęcia odbywały się online z powodu pandemii. Nie miała prawie żadnych szans na bezpośredni kontakt z kolegami z klasy, poza badaniem lekarskim.

Przyszło jej do głowy dwóch innych panelistów studenckich z wydarzenia czytelniczego, którzy wydawali się mieć większe doświadczenie i wiedzę w tych kwestiach. Spotkała ich tylko raz, w sieci, ale to wystarczyło, by wysyłać wiadomości z prośbą o pomoc.

Okugawa pokazała mi swój smartfon z wiadomością, którą wysłała 27 września 2020 r. do 22-letniej Kanon Nishiyamy, obecnie studentki czwartego roku na Saitama University. Napisał: „Uczyłem się o Holokauście i chcę, żeby więcej ludzi o tym wiedziało. Następnego lata mam nadzieję, że przez tydzień zorganizuję specjalną wystawę, „muzeum pokoju” o masakrze. Nie mam konkretnych planów, ale czy możesz mi pomóc?

Z kolei Nishiyama pokazała mi swoją odpowiedź. „To wspaniały pomysł. Jestem w."

Miała swoje powody, by ją pociągać. W 2020 roku, od lutego do marca, kiedy infekcje COVID-19 rozprzestrzeniały się w całej Europie, akurat podróżowała po Europie Wschodniej. Holokaust był jednym z jej głównych zmartwień, więc naturalne było, że odwiedzała takie miejsca jak muzeum na Litwie poświęcone dyplomacie z czasów II wojny światowej Chiune Sugihara, który wydał tysiące wiz dla Żydów uciekających do Japonii.

To właśnie na Ukrainie Nishiyama brała udział w wycieczce po Czarnobylu, miejscu największej katastrofy nuklearnej na świecie, kiedy kilka razy lekko zakaszlała. Spowodowało to szeptanie „korony” od jej kolegów turystów, składających się głównie z nie-Azjatów. Wyczuła ślad rasizmu, co ją zszokowało, bo miała wrażenie, że Europejczycy ze swoją historią byliby bardziej wrażliwi na takie uprzedzenia.

Epidemia zmusiła ją do skrócenia podróży i powrotu do Japonii pod koniec marca. Czekała ją drugi cios. Jej ojczyzna znajdowała się w fazie, w której rząd rozważał zakaz wjazdu z krajów europejskich. Jej koledzy z klasy i członkowie rodziny sugerowali, że nie chcą, aby ich odwiedzała.

Młoda kobieta wspomina: „Odwiedziłam Auschwitz na drugim roku studiów i mogłabym powiedzieć, że interesowała mnie Holokaust, ale to było to. To moja podróż do Europy Wschodniej dała mi bezpośrednie doświadczenie z dyskryminacją”.

Nishiyama planował wziąć urlop na rok szkolny 2020, aby odbyć staż w Indiach, odwiedzić Pakistan i Wielką Brytanię, ale musiał je wszystkie odwołać z powodu COVID-19. Była zagubiona i wspomina: „Nie wiedziałam, co robić”. To, co zrobiła, to surfowanie po Internecie i znalezienie organizacji non-profit, Tokyo Holocaust Education Resource Center, i zaczęła brać udział w jej działaniach. To właśnie ta organizacja była później gospodarzem imprezy czytania książek, w której była związana z Okugawą.

Zaproszenie Okugawy przyjął też inny student czwartego roku, który ukończył studia i rozpoczął pracę. W listopadzie trio zorganizowało trzy spotkania wyjaśniające w Internecie, których celem było znalezienie większej siły roboczej. Wymyślili jeszcze sześciu uczniów chętnych do przyłączenia się. W ten sposób zorganizowano komitet wykonawczy składający się z dziewięciu uczniów z dziewięciu szkół, którzy pierwotnie nigdy nie spotkali się osobiście.

Sześciu nowych członków dostrzegło różnorodne talenty w postaci 25-letniej Yoko Nishimury, obecnie na drugim roku studiów magisterskich na Uniwersytecie Waseda, która studiuje na kuratora. Twierdzi: „Bardzo mi dopadały zajęcia online i czytanie książek. To wszystko jest źródłem informacji, ale ja potrzebowałem miejsca, w którym mógłbym to zrobić.

Taro Iino, 23 lata, obecnie na pierwszym roku studiów magisterskich na Uniwersytecie Gakushuin, jest specjalistą w zakresie języka i literatury niemieckiej. 20-letnia Mina Inoue, obecnie studentka trzeciego roku na Uniwersytecie Chuo, studiowała dyskryminację w Japonii.

Od grudnia ubiegłego roku grupa organizuje spotkania online w każdy czwartek wieczorem i codziennie wymienia pisemne dokumenty. Koordynacja online umożliwiła udział 22-letniej Haruhi Aoki, obecnie studentce czwartego roku medycyny na Uniwersytecie Shinshu. Szkoła znajduje się w mieście Matsumoto w prefekturze Nagano, 150 kilometrów na zachód od Omiyi. Jako stażysta medyczny ma ograniczenia dotyczące tego, z kim może spożywać posiłki i jakie miejsca może odwiedzać. Oznacza to, że nie dotrze na wystawę po jej otwarciu, ale widzi wszystko pozytywnie: „Może nie pomyślałbym o wzięciu udziału, gdyby nie poleganie na spotkaniach online”.

Konferencje online nie były łatwe. Najpierw musieli się poznać, a kiedy to zrobili, zrozumieli, że wszyscy pochodzą z różnych środowisk i mają różne idee i myśli polityczne.

Potrzebne były godziny rozmów, aby uzgodnić pozornie drobne szczegóły słów do wyświetlenia. Nie było zgody, na przykład, czy włączyć chorobę Minamata – epidemię zatrucia metylortęcią w latach 1950. i 60. – jako przykład współczesnego ucisku. Inny dotyczył panelu wyjaśniającego, w którym grupa prosi każdego odwiedzającego, aby zadecydował, jak zareagowałby, gdyby został umieszczony w określonej pozycji w czasach nazistowskich. W tym przypadku spór dotyczył tego, czy przygotować wybór odpowiedzi.

Najstarszy z grupy, Nishimura, podsumowuje: „Każdy z nas mógł powiedzieć, co chciał, ponieważ nie byliśmy starymi przyjaciółmi”. 22-letni Koki Sakuraba, student trzeciego roku na Uniwersytecie Toyo, zgadza się i żartuje, że „upił się” słowami, które otrzymał w czerwcu. Mówi: „Kiedy czyjaś sugestia zderzyła się z moją, byłem gotów się poddać, o ile to sprawi, że będzie to lepszy eksponat”.

Minął prawie rok, odkąd Okugawa zaczął wyobrażać sobie tymczasowe muzeum pokoju. Zapytałem ją, czy mgła w jej umyśle się rozwiała. Szybko odpowiedziała: „Nie, nie. Ale dzięki czwartkowym spotkaniom zdałem sobie sprawę, że „sprawiedliwość” różni się między ludźmi. Teraz wiem, że ważne jest dla mnie ciągłe myślenie o tym, czym jest sprawiedliwość, jak decydować, co jest dobre, a co złe i czy mogę trzymać się swoich decyzji. Teraz mogę zwerbalizować, czym była „mgiełka”, coś, czego wtedy nie mogłem zrobić”.

Wystawa będzie więc wyrazem młodych ludzi walczących o przezwyciężenie trudności związanych z przeżyciem tej historycznej pandemii.

Bądź pierwszym komentarzem

Dołącz do dyskusji ...